PPWSZ
Wydarzenia

2010.07.05
Publikacja "Środowisko Mieszkaniowe - Housing Environment" to okazja do zaprezentowania własnej twórczości architektoniczno - urbanistycznej, a także do przedstawienia wyników własnej pracy naukowej, idei, teorii oraz refleksji dotyczących architektury mieszkaniowej. Przedstawiamy prace Zbigniewa Edwarda Fedyczkowskiego "Domy kwiaty" pracownika Instytutu Architektury i Urbanistyki PPWSZ zamieszczone w tej właśnie publikacji.
więcej »

« Powrót do listy wydarzeń

2010.07.05
Zbigniew E. Fedyczkowski "Domy kwiaty"
Publikacja "Środowisko Mieszkaniowe - Housing Environment" to okazja do zaprezentowania własnej twórczości architektoniczno - urbanistycznej, a także do przedstawienia wyników własnej pracy naukowej, idei, teorii oraz refleksji dotyczących architektury mieszkaniowej.
Przedstawiamy prace Zbigniewa Edwarda Fedyczkowskiego " Domy kwiaty" pracownika Instytutu Architektury i Urbanistyki zamieszczone w tej właśnie publikacji.




ZBIGNIEW EDWARD FEDYCZKOWSKI

Kiedy mieszkałem i pracowałem przez jakiś czas w Paryżu, lubiłem tam chyba wszystko, a najbardziej francuski gotyk ze swoją wspa­niałą logiką. Lecz o ile upaja nas asceza i czystość konstrukcji tam­tejszych budowli, to ich portale, kolumny, rynny, dachy, wreszcie wi­traże pełne są motywów roślinnych i zastygłych w bezruchu figur ludzkich. Każda z nich opowiada nam swoją historię. Można godzi­nami chodzić po Paryżu i podziwiać dekoracje tego wspaniałego, a może najwspanialszego ze stylów w architekturze. Po duchowej uczcie we wnętrzach gotyckiej katedry wychodzę na ze­wnątrz. Widać, że z miłości do Boga człowiek stworzył tą przepiękną architekturę, pełną witraży, rzeźb i malarstwa. Zadzieram głowę, aby podziwiać wspaniałe wieże zwieńczone hełmami. Czy taki hełm moż­na porównać do głowy stworzenia? A może do kwiatu na łodydze? Czy nie zasługujemy na zwieńczenia naszych współczesnych do­mów? Na domy zwieńczone czymś, co kochamy, zwieńczone czymś, co dałoby nam poczucie niepowtarzalności naszego miej­sca zamieszkania. Czy budynki inne niż świątynie mają prawo być czymś więcej niż martwą, bezduszną i klockowatą bryłą? Kiedyś pisarz marzył o szklanych domach i choć za jego czasów była to bajka, to obecnie większość wieżowców jest szklanych. Ja marzę o domach z charakterem i z cechami indywidualności. Ma­rzę o domach o organicznych kształtach, tak jak organiczne dla mnie są domy w mojej ulubionej 16. dzielnicy Paryża. Jest ona w przeważającej części secesyjna, a te najciekawsze domy są jak­by „projektowane pędzlem". Ich fasady wyrastają z gruntu i płyną do góry, wiją się lekko rysowane. Tu i tam wybuchają liśćmi i kwiata­mi, które oplatają postacie ludzkie lub zwierzęce i niepokonane sięgają dachów. W ten sposób dachy są organicznie powiązane z podstawa-bazą i ścianami. Jakże inspirująca harmonia stworzo­na 100 lat temu przez mistrzów okresu secesji. Twórcy tego stylu byli wspaniałymi rysownikami.

Rysunek kocha naturę, a ja kocham rysunek. Rysuję kwia­ty, drzewa, postacie ludzkie i zwierzęta od dziecka. Studiuję naturę w każdej postaci i formie, aby następnie wykorzystać jej inspirujący wpływ w projektowaniu architektonicznym.

Czy moje „domy kwiaty" są prowokacją na miarę szklanych domów? Nie sądzę. Dałem ten tytuł pewnemu zbiorowi rysun­ków urbanistyki i architektury, chociaż inne tytuły mogłyby być równie adekwatne. Moi znajomi i studenci dają imiona tym projektom, nazywając je „żaglowce", „dinozaury", „huby", „ptaszyska", jak i „domy futurystyczne", „domy przyszłości", „szklane góry" itp.

Dla mnie przedstawione tu propozycje to efekt poszukiwań harmonii i organicznego balansu. To nie tylko próba wykre­owania niepowtarzalnej, organicznej i charakterystycznej formy samej bryły, ale może przede wszystkim poszukiwania i rzeźbienie przestrzeni między budynkami. Czy udało mi się uchwycić i przetłumaczyć na język relacji urbanistyczno-ar­chitektonicznej to piękno zawarte w kępie kwiatów rosną­cych dziko? Może tak, bo widzę ciepły uśmiech na twarzach ludzi spoglądających na moje rysunki, tak jak uśmiechamy się, obserwując rozkołysaną łąkę dzikich traw i kwiatów. Na­tura zawsze jest piękna.

„Domy kwiaty", podobnie jak „szklane domy" przestały być utopią. Współczesna technologia pozwala na bardzo wiele. Chce skorzystać z tej rosnącej szansy, aby móc w przyszło­ści oglądać ciepły uśmiech na twarzach ludzi spoglądają­cych na swoje wybudowane „domy kwiaty".


 


« Powrót do listy wydarzeń


wstecz    Do góry