rekrutacja 19/20nowe kierunkiAnkietaFA projektBaner FEbiblioteka
Koło Naukowe "MODULOR"
Szybki kontakt

ul. Kokoszków 71
34-400 Nowy Targ

e-mail: ppwsz@ppwsz.edu.pl
szczegółowe dane »

Sprawozdanie z jednodniowej wycieczki na Słowację, do Zamku Spiskiego

Sprawozdanie z jednodniowej wycieczki na Słowację, do  Zamku Spiskiego [słow. Spišský Hrad]

 

Dnia 16 października 2013 roku 13-osobowa grupa z Koła Naukowego Modulor, udała się na wyprawę.  Łączyła ona przepiękne widoki  spiskiego Podtatrza ze znanymi w całej Europie zabytkami z listy światowego dziedzictwa UNESCO.

Początek naszej wycieczki miał miejsce przy stacji narciarskiej Hawrań, w Jurgowie. Po skompletowaniu ekipy, wyruszyliśmy drogą krajową nr 49 na południe, w stronę przejścia granicznego Jurgów-Podspady. Następnie kierowaliśmy się na Spiską Bele, Kieżmark i Lewoczę. Pomimo deszczu i gęstej mgły Słowacja ukazywała nam swoje urocze krajobrazy z każdym przebytym kilometrem i rekompensowała nam niesprzyjające warunki atmosferyczne. Chcieliśmy ominąć Poprad, aby zyskać na czasie. Pomimo to nie obeszło się bez drobnych utrudnień, mianowicie pobłądziliśmy we wsi Jamnik. Później już poszło łatwo, udało się wreszcie dotrzeć do Spiskiego Podegrodzia. Miejscowość przywitała nas gęstą mgłą. Nikt z nas wcześniej nie był w tym zamku, jednak każdy miał przed oczami jego zdjęcia dumnie wznoszącego się nad tą miejscowością... a tu ani zamku, ani nawet widoku na niego. Tabliczki informacyjne wskazały nam drogę na główny parking pod wzgórzem zamkowym. Już wtedy fragmenty tej historycznej twierdzy zaczęły się wyłaniać z mgły. Pomimo ograniczonej widoczności, zamek robił niesamowite wrażenie.

Wejście na zamek zajęło nam kilka minut, szliśmy stromym podejściem. Zakupiliśmy bilety i zaczęło się zwiedzanie. Z każdym krokiem pogada zaczynała się poprawiać, ale najlepsze było dopiero przed nami.

Zamek Spiski jest jednym z największych kompleksów zamkowych ruin w Europie Środkowej, a jego obszar wynosi  ok. 4,5 ha. W 1993 roku został wpisany na Listę UNESCO.  Początki budowy średniowiecznego grodu sięgają początku XII wieku. Na początku pełnił on funkcję twierdzy granicznej.  W późniejszym czasie stanowił centralny punkt władzy świeckiej na Spiszu i mieściła się w nim siedziba żupana spiskiego. W 1780 roku kompleks zamkowy ucierpiał w pożarze, a sam zamek popadł w ruiny. W 1970 roku rozpoczęto prace związane z jego konserwacją i starano się uchronić to co zostało przed dalszym zniszczeniem.

Zwiedziliśmy górną część zamku, z ekspozycjami muzealnymi Muzeum Spiskiego poświęconymi historii zamku, broni średniowiecznej i prawu feudalnemu. Każdy mógł zajrzeć do sali tortur, czy przyjrzeć się jak wyglądało wnętrze izby mieszkalnej z tamtych czasów.

Zwiedzanie tej części zakończyliśmy na wieży zamkowej, na którą prowadziło bardzo dużo wąskich, stromych schodów. Warto było wejść na samą górę, ponieważ widok jaki się z niej rozciągał był niesamowity. Następnie przeszliśmy po murach zamku dolnego.

Podsumowując, zamek zadziwia swoją skalą, oraz malowniczym  położeniem.  W planach mieliśmy jeszcze zwiedzanie Lewoczy, jednak podczas zwiedzania zamku wyczerpaliśmy już zapasy energii . W drodze powrotnej rozpadało się już na dobre, temperatura spadła poniżej zera, a dojeżdżając do granicy z Polską naszym oczom ukazały się pokryte śniegiem Tatry Bielskie. Tym razem natura wygrała, ale my  z pewnością jeszcze wrócimy na ten szlak, bo jest naprawdę godny uwagi. Mgła nadała wyprawie klimat tajemniczości.

 

Autor: Anna Miśkowicz

Zdjęcia: Aneta Sulka, Elżbieta Napora

Galeria zdjęć: